Śladami Forresta Gumpa
poniedziałek, 27 lip 2009
No i stało się – zacząłem biegać.
„Zacząłem” to słowo trochę na wyrost – pobiegłem raz. Dzisiaj.
Wszystko przez to, że próby zrzucenia kilku kilogramów poprzez rower nie dawały zbytnich rezultatów. Rower zajechałem, a waga trzyma się uparcie.
Było ciężko – w połowie dystansu czułem się jakbym dostał dwa postrzały w klatkę piersiową, potem jeszcze jeden na wysokości wątroby (kolka?). Jednak udało [...]
